Gospodarka, online zakupy i koronawirus – co teraz?

W grudniu świat obeszła wiadomość o wirusie, który wybuchł w Wuhan – koronawirus (COVID-19). Nikt nie przewidywał wtedy jeszcze na jaką skalę wirus ten wpłynie na społeczeństwo oraz gospodarkę. Wiele osób upatrywało w wybuchu epidemii jakiegoś spisku, czy też eksperymentu. Inni zrzucali winę za rozpoczęcie wirusa na dzikie nietoperze, które podobno są przysmakiem w Wuhan – no właśnie … podobno… Świat obiegały różne informacje, bardziej lub mniej autentyczne. Nagle pojawiło się wiele ekspertów w zakresie epidemiologii i zapobieganiu zarażeniu się wirusem. Można powiedzieć, że z czasem do społeczeństwa przedarło się wiele różnych teorii, oczywiście z wielu niezależnych źródeł. Głównie dzięki globalnej sieci jaką jest Internet, w tym portal Youtube.

W wyniku tego, zaczęły namnażać się plotki, które w dziwny sposób, przekazywane z ust do ust w kręgu znajomych, stawały się faktami. Ludzie przekonani o poprawności swoich informacji i poglądów na temat wirusa zaczęli przekazywać informację dalej. Nagle głównym tematem rozmów wśród znajomych zaczął być koronawirus i jego następstwa. No i jak się można domyśleć, po krótkim czasie, na świecie zapanowała wszechobecna panika i dezinformacja.

COVID-19 – popularność tematu

Trafnym określeniem sytuacji może być tutaj zdanie – Ile ludzi – tyle opinii, przekształcone w ile ludzi – tyle sposobów na przetrwanie koronawirusa… W związku z tym, zaczęto wykupywać maseczki, żele antybakteryjne, suchy prowiant, papier toaletowy i wiele innych produktów tak zwanej pierwszej potrzeby. Na Youtube filmy o koronawirusie zaczęły cieszyć się wielką popularnością. Oglądaje je ludzie, pragnących dowiedzieć się co to takiego ten koronawirus i jak się przed nim chronić. Wśród filmów dotyczących COVID -19 można również znaleźć vlogi (filmiki kręcone przez youtuberów dotyczące ich życia, pasji, zajęć itd.). Kręcą jemieszkańcy Wuhan, którzy zdecydowali się pokazać jak wygląda życie w strefie, gdzie procent zarażenia i umieralności jest najwyższy.

Koronawirus – Polska

Początkowo o wirusie niezbyt dużo mówiło się w polskich mediach. Zdarzały się wzmianki to tu, to tam. Jednakże, gdy koronawirus dotarł do Europy, zaczęto o nim mówić wszędzie – w telewizji, w radiu, w gazetach. Serwisy i stacje informacyjne codziennie podają nowe informacje dotyczące wirusa w Polsce i na świecie. Niewątpliwie, dla większości, koronawirus był tylko odległym problemem, który dotyczył głównie Chin i państw z nimi sąsiadujących. Na tamten moment, wydaje się że znikoma ilość społeczeństwa zdawała sobie sprawę z jak poważnym problemem mamy do czynienia.

Wpływ koronawirusa na gospodarkę i e-sprzedaż

Koronawirus wpływa na różne sektory funkcjonowania współczesnego świata i poszczególnych państw. Jest to nie tylko zagrożenie dla społeczeństwa, ale również dla gospodarki. To w kolei wpływa w bezpośredni sposób na stabilność i komfort naszego życia w kraju. Przytoczyć można przykład na podstawie reakcji łańcuchowej. Wszystko w naszym świecie jest ze sobą połączone i kiedy jedna rzecz szwankuje, może to doprowadzić do wielkich problemów dla ogółu. Zupełnie jak jeden wielki organizm, który do poprawnego funkcjonowania potrzebuje sprawnych narządów.

Reakcja łańcuchowa – godspodarka + koronawirus

Przechodząc do wizualizacji, Chiny to potężna część światowej gospodarki, w tym handlu, produkcji, czy dystrybucji. Jest np. rynkiem zbytu markowych samochodów produkowanych(składanych) w Niemczech (BMW, Volkswagen). Z kolei części do tych aut produkowane są w Polsce. A zatem, gdy zmniejsza się, lub całkowicie staje popyt na samochody tych marek w Chinach, Niemcy zostają zmuszone zamknąć jeden kanał zbytu, a co za tym idzie, nie zamawiają już tyle części produkowanych w Polsce. Cierpi na tym cały łańcuch – Chiny, Niemcy, Polska i wiele innych państw. Chiny są też np. producentem części do samochodów marki Nissan, niestety w tym momencie fabryki nie funkcjonują, ponieważ ludzie toczą walkę z epidemią. A zatem jest to potężny cios i dla chińskiej gospodarki tak jak i dla japońskiej, która owe samochody produkuje. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

Jednak jak ma się sprawa, jeżeli chodzi o e-handel, w szczególności popularne platformy e-zakupowe, w tym lidera wśród nich AliExpress?

Nasze statystyki:

Jak wiecie, nowycashback.pl działa w branży e-handlu. Przed wybuchem koronawirusa, wiele internetowych sklepów takich jak: AliExpress, Banggood, Joybuy, Gearbest cieszyły się wśród naszych użytkowników niemałą popularnością. Coraz większa ilość osób decydowała się na zakupy na tych popularnych chińskich platformach e-zakupowych. Platformy te wyróżniały się ogromnym wyborem artykułów po naprawdę okazyjnych cenach. Zachęcała również darmowa dostawa, która należy podkreślić, nie należy do najszybszych (czasami na przesyłkę można nawet czekać ponad miesiąc do dwóch). Mimo tego, lider chińskich platform – AliExpress – bez wątpienia, rósł w siłę i stale poszerzał swój zasięg. Co jednak teraz? Jak wygląda pozycja internetowego sklepu w obliczu koronawirusa?

Wzrost i spadek

Z naszych statystyk wynika, że liczba zakupów na AliExpress na przestrzeni trzech ostatnich miesięcy zauważalnie spadła. Sklep AliExpress nie cieszy się wśród Was już takim powodzeniem. Jesteśmy stosunkowo nowym serwisem, ale nawet my odczuwamy konsekwencje jakie niesie za sobą wybuch epidemii CONVID-19. Jest to poważny problem, który z każdym dniem jest coraz bardziej widoczny w statystykach i nie tylko. Natomiast, coraz więcej klientów przenosi swoje zakupy na inną platformę e-zakupową – Allegro. W tym przypadku zanotowaliśmy wzrost transakcji pochodzących z tego sklepu.

Jak to wygląda?

Procentowy wykres wszystkich transakcji w miesiącu styczeń oraz luty na stronie nowycashback.pl

Z naszych danych wynika, że liczba zakupów w lutym z AliExpress w porównaniu ze styczniem, czy grudniem spadła o połowę! Jeżeli chodzi o luty to liczba tych transakcji spadła o 56% w porównaniu do stycznia. Wcześniej transakcje z AliExpress wynosiły 35% wszystkich transakcji naszego serwisu (na styczeń), a już w lutym było to tylko 15%. Jednakże, w tym samym czasie zanotowaliśmy wzrost transakcji polskiej platformy e-zakupowej Allegro. W porównaniu ze styczniem liczba transakcji w tym sklepie w lutym wzrosła o 26%. W styczniu transakcje z Allegro stanowiły 54% wszystkich transakcji, w lutym było to już 67%!

Czy paczki z AliExpress mogą przenosić wirusa?

Prawda jest taka, że sam wirus nie jest w stanie przetrwać nawet kilku dni na takiej paczce, a paczka z AliExpress do Polski dostarczana jest zazwyczaj po upływie jednego miesiąca, lub nawet dłużej. Na ten moment zablokowane są połączenia lotnicze obsługujące przewóz listów, czy paczek, więc taka przesyłka utyka na granicy. Nie ma możliwości przeniesienia wirusa tą drogą.

Bez wątpienia, będziemy w dalszym ciągu obserwować sytuację i analizować dane. Zakładamy, że w przyszłym miesiącu liczba transakcji z Allegro znów wzrośnie, a z AliExpress nieznacznie spadnie.

Zalecamy do śledzenia sprawdzonych i rzetelnych informacji na oficjalnej stronie ministerstwa, aby zaznajomić się z licznymi instrukcjami i zaleceniami dotyczącymi COVID-19.

Dbajcie o siebie, myjcie ręce i nie wychodzie z domu jeżeli nie macie takiej potrzeby, a przede wszystkich unikajcie dużych skupisk ludzi! Życzymy wszystkim dużo zdrowia!

Zapraszamy was do wpisu Najczęściej zadawane pytania!
Nie zapomnijcie polubić nas na Facebooku, ponieważ pragniemy abyście zawsze byli z nami na bieżąco!